Pewność siebie: jak ją zbudować, skoro przychodzi po działaniu

Pewność siebie nie przychodzi przed działaniem, tylko po nim. Zobacz, jak ją budować z małych dowodów: 5 kroków, ćwiczenie i przykłady.
Pięć kroków, jak zbudować pewność siebie z małych dowodów: obszar, mały krok, napięcie, zapis dowodu i powtórka

Spis treści

  • Pewność siebie nie przychodzi przed działaniem. Pojawia się po nim, jako efekt uboczny powtarzanych prób.
  • Buduje się ją z małych dowodów, czyli faktów w stylu: „to już było i dało się przeżyć”. Afirmacje i kolejne kursy tego nie zastąpią.
  • Pewność siebie jest kontekstowa. Można ją mieć w rozmowie z klientem i nie mieć jej na scenie.
  • Prawdziwa pewność siebie jest cicha. Głośna brawura zwykle maskuje brak doświadczenia.
  • Na start: jeden obszar, jeden mały krok w tym tygodniu i zapis każdego dowodu.

Większość ludzi traktuje pewność siebie jak bilet wstępu. Najpierw chcą ją poczuć, a dopiero potem zabrać głos, zmienić pracę albo wyjść na scenę. W książce „Autentyczna Siła” nazywam to jednym z największych nieporozumień, jakie obserwuję od lat. W tym tekście pokażę, skąd naprawdę bierze się pewność siebie, dlaczego czekanie na nią zatrzymuje w miejscu i jak ją budować krok po kroku.

Czym jest pewność siebie, a czym nie jest?

Pewność siebie to zaufanie do własnego działania w konkretnej sytuacji. Nie chodzi o brak stresu. Chodzi o to, że mimo stresu wiesz, co robisz, i wiesz też, jak zareagujesz, jeśli coś pójdzie nie tak.

Nie jest to natomiast stała cecha, z którą ktoś się rodzi. W książce piszę o ludziach, którzy myślą: „ktoś się taki urodził”. Tymczasem to efekt wielu doświadczeń, powtórzeń i kontaktu z rzeczywistością. Ta różnica jest ważna, ponieważ cechy nie da się wyćwiczyć, a umiejętność już tak.

Pewność siebie nie jest również pozytywnym nastawieniem. Można rano powtarzać przed lustrem, że wszystko się uda, a po południu i tak zamilknąć na spotkaniu. Głowa zna już formułkę, jednak ciało jeszcze nie ma żadnych dowodów.

Dlaczego pewność siebie przychodzi po działaniu, a nie przed nim?

Ludziom się wydaje, że ruszą, gdy w końcu poczują się gotowi, spokojni i stabilni. W praktyce jest dokładnie odwrotnie. Poczucie gotowości jest wynikiem działania mimo niepewności. Nie pojawia się po tym, jak niepewność zniknie.

Sam przekonałem się o tym przy wystąpieniach publicznych. Przed pierwszym przeczytałem odpowiednie książki, obejrzałem filmy i przeanalizowałem mówców: ich gesty, intonację i pauzy. W głowie byłem przygotowany perfekcyjnie. Potem wyszedłem na scenę, spociły mi się dłonie, głos zadrżał, a myśl uciekła w połowie zdania.

Coś zaczęło się zmieniać dopiero wtedy, gdy przetrwałem pierwsze zacięcia i nieidealne przemowy. Nie stałem się nagle lepszym mówcą. Po prostu mój układ nerwowy przekonał się, że to da się przeżyć.

Podobnie było z rozmowami sprzedażowymi. Na początku łamał mi się głos, a nogi były jak z waty. Nie przerywałem jednak, chociaż pewności jeszcze nie miałem. Z czasem zmieniła się nie sama emocja, ale reakcja na nią. W efekcie panika zniknęła, a pewność pojawiła się sama.

„Pewność siebie nie bierze się z afirmacji ani z autosugestii. Jej źródłem są dowody – małe, powtarzalne fakty: zrobiłem to, poradziłem sobie, nie umarłem, mogę spróbować jeszcze raz.”Oskar Litwin, „Autentyczna Siła”

Pewność siebie jest kontekstowa

Pewność siebie nie jest ogólną cechą, którą ma się albo nie ma. W jednym obszarze możesz czuć spokój, a w innym kompletną bezradność. Mnie rozmowa z drugim człowiekiem przychodzi łatwo. Gdybym jednak miał dziś usiąść za sterami samolotu, cała ta pewność by zniknęła. Żadne książki o lataniu tego nie zmienią.

Z tego wynika praktyczny wniosek. Nie pytaj więc, jak zbudować pewność siebie w ogóle. Zapytaj raczej, w jakiej konkretnej sytuacji jej brakuje. Na przykład: przy rozmowie o podwyżce, przy prezentacji przed zarządem albo przy pierwszym kontakcie z nowymi ludźmi. Dopiero tak nazwany obszar da się ćwiczyć.

Wskazówka: jeśli czujesz się pewnie w jednym obszarze życia, przypomnij sobie, jak wyglądały tam twoje początki. Prawie zawsze była niezręczność i potknięcia. Ta sama droga czeka cię w nowym obszarze, a to dobra wiadomość, bo tę drogę masz już raz za sobą.

Okładka książki Autentyczna Siła

Ten mechanizm opisuję szerzej w książce „Autentyczna Siła”. Pierwszy rozdział możesz przeczytać za darmo →

Dlaczego czekanie na gotowość zatrzymuje w miejscu?

W chwili zwątpienia wielu ludzi robi to samo. Szukają nowej wiedzy: książki, szkolenia, mentora albo modelu, który wszystko poukłada. Przez chwilę czują ulgę i poczucie postępu. Po krótkim czasie wracają jednak ten sam niepokój i brak odwagi, żeby ruszyć.

Badania pokazują, że sama chęć to za mało. W metaanalizie Webba i Sheerana z 2006 roku średnio-duża zmiana intencji przekładała się tylko na małą lub średnią zmianę zachowania (Webb i Sheeran, 2006). Innymi słowy, można bardzo chcieć mieć więcej pewności siebie i nadal nic nie zrobić.

Brak wiary we własne możliwości ma też swoją cenę. Steel w metaanalizie z 2007 roku wskazał niską wiarę we własną skuteczność jako jeden z najsilniejszych predyktorów odkładania spraw na później (Steel, 2007). Właśnie dlatego niska pewność siebie i prokrastynacja tak często chodzą w parze. Czekasz na pewność, więc odkładasz. Odkładasz, więc nie zbierasz dowodów. W efekcie pewność nie ma skąd przyjść.

Ten sam mechanizm opisuję szerzej we wpisie o tym, jak zmienić swoje życie, gdy wiedza nie wystarcza. Najkrócej: wybieramy pasywne czynności zamiast aktywnych. Przygotowujemy się zamiast się skonfrontować i myślimy zamiast sprawdzać.

Jak zbudować pewność siebie: 5 kroków

Poniższe kroki nie są przepisem na szybki efekt. To sposób, żeby zacząć zbierać dowody tam, gdzie pewność siebie jest ci najbardziej potrzebna.

  1. Wybierz jeden obszar. Nie „chcę być pewniejszym człowiekiem”, tylko „chcę spokojnie zabierać głos na poniedziałkowym spotkaniu”. Im węższy obszar, tym szybciej zobaczysz pierwsze dowody.
  2. Zaplanuj najmniejszy możliwy krok. Na przykład jedno pytanie na spotkaniu albo jeden telefon, który odkładasz od tygodnia. Pomaga plan w formie „jeśli–to”: „Jeśli prowadzący zapyta o uwagi, to zadam swoje pytanie”. Metaanaliza Gollwitzera i Sheerana z 2006 roku (94 testy) pokazała, że takie plany mają średni do dużego wpływ na realizację celów (Gollwitzer i Sheeran, 2006).
  3. Zostań w napięciu. Stres pojawi się na pewno. Nie traktuj go jako znaku, że coś jest nie tak. To sygnał, że robisz coś nowego. Pewność siebie buduje się właśnie przez trwanie w sytuacji, w której czujesz niepewność.
  4. Zapisz dowód. Zaraz po próbie zanotuj jedno zdanie: co było do zrobienia, co się wydarzyło i jaki płynie z tego wniosek. Nawet jeśli poszło niezgrabnie, to nadal jest dowód, że da się to przeżyć.
  5. Powtórz i lekko podnieś poprzeczkę. Ten sam krok zrób jeszcze kilka razy, zanim pójdziesz dalej. Im prostsze i częściej powtarzane czynności, tym stabilniejsza konstrukcja. Tak krok po kroku poszerza się twoja strefa komfortu.

Co zrobić po nieudanej próbie?

Po nieudanej próbie warto też zwrócić uwagę na to, jak do siebie mówisz. Metaanaliza MacBetha i Gumleya z 2012 roku pokazała, że wyższe współczucie wobec siebie wiąże się z niższym poziomem lęku i stresu (MacBeth i Gumley, 2012). To korelacja, a nie dowód przyczynowy. Mimo to łagodniejszy ton wobec siebie ułatwia zrobienie kolejnej próby.

Ćwiczenie: załóż „bank dowodów”. W książce opisuję pewność siebie jako bank poświadczeń, z którego korzystasz w chwili stresu, a każde działanie to wpłata. Weź kartkę albo notatkę w telefonie i podziel ją na dwie kolumny. Po lewej wypisz pięć sytuacji z przeszłości, w których był strach, a mimo to udało się coś zrobić. Po prawej przy każdej dopisz jedno zdanie: z czym wtedy udało się poradzić. Następnie przez najbliższe dwa tygodnie dopisuj każdą nową próbę z wybranego obszaru, również tę nieudaną. Wróć do listy przed kolejną stresującą sytuacją i przeczytaj ją na głos.

Co ludzie pomyślą? Lęk przed oceną a pewność siebie

Często najbardziej blokuje nas nie samo zadanie, ale wyobrażenie, że wszyscy patrzą. Psychologia ma na to nazwę: efekt reflektora. W badaniu Gilovicha, Medveca i Savitsky’ego z 2000 roku studenci w zawstydzającej koszulce szacowali, że zauważy ją około połowa osób w sali. W rzeczywistości zauważyła ją mniej więcej jedna czwarta (Gilovich i in., 2000).

Innymi słowy, inni ludzie są zajęci głównie sobą. Twoje potknięcie zwykle zauważa mniej osób, niż się obawiasz. To nie usuwa stresu, jednak może obniżyć stawkę pierwszego kroku.

Pewność siebie a arogancja, czyli zbytnia pewność siebie

Wiele osób boi się budować pewność siebie, bo nie chce wyjść na zarozumiałe. Tymczasem prawdziwa pewność siebie i arogancja wyglądają zupełnie inaczej. Pierwsza wynika z doświadczenia. Druga najczęściej jego brak przykrywa.

„Prawdziwa pewność siebie jest więc cicha – nie potrzebuje potwierdzeń, niczego więcej nie musi udowadniać.”Oskar Litwin, „Autentyczna Siła”
Prawdziwa pewność siebieZbytnia pewność siebie (brawura)
Opiera się na dowodach z praktykiOpiera się na wyobrażeniu o sobie
Jest cicha, nie musi niczego udowadniaćPotrzebuje widowni i potwierdzeń
Dopuszcza, że coś pójdzie nie tak, i ma plan na tę sytuacjęLekceważy ryzyko
Słucha informacji zwrotnychBroni się przed krytyką
Pozwala działać mimo stresuUdaje, że stresu nie ma

Jeśli więc boisz się, że po kilku miesiącach ćwiczeń pojawi się arogancja, możesz odetchnąć. Pewność zbudowana z dowodów zwykle uspokaja, a nie nadyma.

Pewność siebie a poczucie własnej wartości

Te dwa pojęcia często się mieszają, a w wyszukiwarce ludzie pytają o nie razem. Pewność siebie dotyczy zaufania do działania w konkretnym obszarze. Poczucie własnej wartości jest szersze: to stosunek do siebie jako człowieka, niezależnie od jednego wyniku.

Można mieć sporo pewności w pracy i jednocześnie czuć, że jako człowiek nie wystarczasz. Bywa też odwrotnie. W książce piszę, że źródłem poczucia wartości jest odpowiedzialność, a nie porównywanie się. Natomiast pewność siebie rodzi się z powtórzeń, a nie z afirmacji. Oba procesy się wspierają, jednak każdy z nich ma inne paliwo.

Jak zwiększyć pewność siebie w pracy i w kontaktach z ludźmi?

To najczęstsze pytania, jakie ludzie wpisują w Google. Zasada jest ta sama, zmieniają się tylko sytuacje. Oto kilka przykładów pierwszych kroków:

  • W pracy: jedno pytanie lub jedna uwaga na każdym spotkaniu przez dwa tygodnie. Następnie krótka prezentacja dla małego zespołu.
  • W rozmowach z szefem: zacznij od drobnej prośby, na przykład o informację zwrotną, zanim przejdziesz do rozmowy o podwyżce.
  • W kontaktach z ludźmi: jedno krótkie zdanie do nieznajomej osoby dziennie, na przykład w sklepie albo na siłowni.
  • Przy stawianiu granic: jedno spokojne „nie” w sprawie, która niewiele kosztuje. W książce piszę, że uczymy się granic, gdy spróbujemy powiedzieć nie i okaże się, że świat się od tego nie wali.

Więcej tekstów na ten temat znajdziesz w kategorii o budowaniu pewności. Jeśli chcesz zobaczyć, skąd w ogóle bierze się mechanizm ucieczki w przygotowania, przeczytaj pierwszy rozdział książki za darmo.

Od czego zacząć już dziś?

Pewność siebie nie jest celem, do którego da się dojść na skróty. To efekt uboczny drogi, na którą wchodzisz. Pojawia się wtedy, gdy przestajesz czekać na wewnętrzną przemianę i zaczynasz robić swoje: krok po kroku, niedoskonale, ale konsekwentnie.

Dlatego zamiast kolejnego kursu wybierz dziś jeden obszar i jeden mały krok. Zrób go w tym tygodniu, zapisz dowód i powtórz. W „Autentycznej Sile” piszę, że najpierw wchodzisz do wody, a potem uczysz się pływać. Z pewnością siebie jest dokładnie tak samo.

Ważne: ten tekst nie zastępuje pomocy specjalisty. Jeśli od dłuższego czasu czujesz się źle, porozmawiaj z psychologiem, psychoterapeutą lub lekarzem. W kryzysie zadzwoń pod 116 123 (telefon zaufania dla dorosłych) albo 112.

Najczęstsze pytania

Czy pewność siebie to cecha charakteru?

Nie w takim sensie, że ktoś się z nią rodzi, a ktoś inny nie. Pewność siebie w danym obszarze jest przede wszystkim efektem wielu doświadczeń, powtórzeń i kontaktu z rzeczywistością.

Jak zwiększyć pewność siebie w pracy?

Wybierz jedną konkretną sytuację, na przykład zabieranie głosu na spotkaniu, i ćwicz ją małymi krokami. Po każdej próbie zapisz, co się wydarzyło i z czym udało się poradzić, bo z takich dowodów rośnie spokój.

Czym się różni pewność siebie od poczucia własnej wartości?

Pewność siebie dotyczy zaufania do własnych działań w konkretnym obszarze, na przykład w rozmowie czy na scenie. Poczucie własnej wartości to ogólniejszy stosunek do siebie jako człowieka, niezależny od jednego wyniku.

Czy zbytnia pewność siebie to wada?

Zbytnia pewność siebie, czyli brawura, często maskuje brak doświadczenia i prowadzi do lekceważenia ryzyka. Prawdziwa pewność siebie jest cicha: nie musi niczego udowadniać i dopuszcza, że coś pójdzie nie tak.

Czy pewność siebie to emocja?

Bardziej przypomina zaufanie do siebie zbudowane na doświadczeniu niż chwilową emocję. Stres i napięcie nadal się pojawiają, a pewność siebie to zdolność do działania mimo nich.

Czy da się zwiększyć pewność siebie w 2 minuty?

W dwie minuty można zrobić pierwszy mały krok, ale nie zbudować trwałej pewności. Ta rośnie z powtarzanych prób w tym samym obszarze, dlatego liczy się regularność, a nie jeden trik.

Oskar Litwin
Oskar Litwin · autor „Autentycznej Siły”

Przedsiębiorca i mentor sprzedaży. W wieku 19 lat wyjechał z długami do Anglii, a dziś pomaga ludziom przejść od „wiem” do „robię”. Na tym blogu pisze o mechanizmach, które trzymają nas w miejscu, i o tym, co z nimi zrobić.