Czego żałują ludzie pod koniec życia? 5 lekcji na dziś

Czego żałują ludzie pod koniec życia? Pięć najczęstszych żalów, co mówią o nas dziś i jedno ćwiczenie, żeby nie odkładać życia na potem.
Lista pięciu rzeczy, czego żałują ludzie pod koniec życia: cudze oczekiwania, praca, bliskość, przyjaźnie, odkładanie

Spis treści

  • Ludzie pod koniec życia rzadko żałują, że osiągnęli za mało. Żałują, że żyli według cudzych oczekiwań, a nie w zgodzie ze sobą.
  • Drugi częsty żal: za dużo pracy, za mało czasu z bliskimi i utracony kontakt z przyjaciółmi.
  • Te żale nie są przeciwko ambicji. Dotyczą kolejności: najpierw wyniki, a „później” ludzie, które często nie nadchodzi.
  • Badania pokazują, że jakość relacji silnie wiąże się ze zdrowiem i szczęściem w późniejszym życiu.
  • Na start: jedno pytanie, jedna rozmowa i jedna decyzja w tym tygodniu, a nie wielka rewolucja.

Czego żałują ludzie, gdy patrzą na swoje życie z perspektywy jego końca? Pierwszy listopada to dobry dzień, żeby zadać sobie to pytanie spokojnie, bez patosu. W książce „Autentyczna Siła” wracam do niego kilka razy, bo zmieniło moje podejście do pracy, sukcesu i bliskich. W tym tekście opisuję pięć żali, które powtarzają się najczęściej, i to, co z nich wynika dla kogoś, kto ma jeszcze czas.

Czego żałują ludzie pod koniec życia?

Najbardziej znane obserwacje na ten temat zebrała Bronnie Ware, autorka książki „Czego najbardziej żałują umierający”. Przez lata rozmawiała z osobami u kresu życia i słuchała, co mówią o swoich wyborach. To zapiski z praktyki, a nie badanie naukowe. Mimo to trudno je zignorować, ponieważ bardzo wielu ludzi rozpoznaje się w nich od razu.

W książce przywołuję dwa zdania, które powtarzają się najczęściej. Pierwsze brzmi: żałuję, że nie żyłem w zgodzie ze sobą. Drugie: żałuję, że nie byłem przy tych, których kochałem. Zwróć uwagę, czego w tych zdaniach nie ma. Nikt nie mówi, że zarobił za mało, że nie dostał awansu albo że miał za mało obserwujących.

Żale z końca życia nie są więc o braku sukcesu. Są o rozjechaniu się dwóch rzeczy: tego, co robimy na co dzień, i tego, co naprawdę uważamy za ważne. Poniżej opisuję je po kolei, a przy każdym dodaję pytanie, które warto sobie zadać już dziś.

Ludzie żałują, że żyli według cudzych oczekiwań

To najczęstszy i chyba najbardziej bolesny żal. W przypisach do książki cytuję go w pełnym brzmieniu za Bronnie Ware: żal, że zabrakło odwagi, by żyć w zgodzie z samym sobą, zamiast prowadzić życie, jakiego oczekiwali inni.

Cudze oczekiwania rzadko wyglądają jak przymus. Częściej to rozsądne wybory: stabilny zawód, bo tak wypada, kolejny projekt, bo klient prosi, kolejne „tak”, bo głupio odmówić. Każda z tych decyzji z osobna ma sens. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy po latach okazuje się, że z tych rozsądnych kawałków powstało życie, które nie jest twoje.

„Możesz poświęcić wszystkie swoje lata na spełnianie cudzych oczekiwań, będąc zajętym, potrzebnym i zmęczonym – a przy tym ani razu nie dotknąć własnego potencjału.”Oskar Litwin, „Autentyczna Siła”

Psychologia ma na to dobre wyjaśnienie. Według teorii autodeterminacji Deciego i Ryana motywacja wewnętrzna rośnie, gdy zaspokojone są trzy potrzeby: autonomii, kompetencji i więzi z innymi (Ryan i Deci, 2000). Życie według cudzych oczekiwań uderza przede wszystkim w autonomię. Można wtedy dużo robić, a jednocześnie czuć, że nic z tego nie wynika z własnego wyboru. Różnicę między tymi dwoma źródłami napędu opisuję szerzej w tekście o tym, czym jest motywacja wewnętrzna i zewnętrzna.

Pytanie na dziś: które z twoich obecnych zobowiązań wybrano za ciebie, a ty tylko się na nie zgadzasz?

Ludzie żałują, że za dużo pracowali

Ten żal znam nie z książek. W wieku 28 lat poświęcałem pracy 14–16 godzin dziennie i żyłem hasłem, że jeśli kochasz to, co robisz, nie przepracujesz ani dnia. Wszystko się zmieniło, gdy mój przyjaciel, wzór od 13 lat, usłyszał diagnozę nowotworu. Zapytałem go o jeden wniosek. Odpowiedział, że żałuje, że za dużo pracował, a za mało był przy żonie i córce.

Ważne jest to, czego ten żal nie mówi. Nie krytykuje pracy ani ambicji. Zauważa natomiast kolejność. Projekt, cel czy sprint można odłożyć, jednak bliskości nie da się odłożyć bez straty, bo czas na nią po prostu mija.

Dane to potwierdzają. Harvard Study of Adult Development, prowadzone od 1938 roku na 724 pierwotnych uczestnikach, wskazuje, że jakość bliskich relacji silnie wiąże się ze zdrowiem i szczęściem w późniejszym życiu (Harvard Gazette, 2023). To badanie obserwacyjne, więc nie dowodzi przyczyny. Trudno jednak o mocniejszy sygnał, gdzie warto inwestować czas.

Wskazówka: sprawdź swój kalendarz z ostatnich dwóch tygodni. Policz, ile godzin poszło na pracę, a ile na nieprzerwaną rozmowę z bliską osobą, bez telefonu w ręku. Nie oceniaj wyniku. Po prostu go zobacz, bo dopiero to, co nazwane, da się zmienić.

Okładka książki Autentyczna Siła

Ten mechanizm opisuję szerzej w książce „Autentyczna Siła”. Pierwszy rozdział możesz przeczytać za darmo →

Ludzie żałują utraconych przyjaźni

W przypisach do „Autentycznej Siły” cytuję też słowa z książki Gary’ego Kellera i Jaya Papasana „Jedna rzecz”, którzy przywołują podobne żale. Jeden z nich dotyczy przyjaciół: żal, że nie utrzymywało się z nimi kontaktu.

Przyjaźnie rzadko kończą się kłótnią. Najczęściej wygasają po cichu. Najpierw przekładamy spotkanie, bo jest projekt. Następnie odpisujemy po tygodniu, w końcu przestajemy dzwonić, bo „głupio po takim czasie”. Nikt nie podejmuje decyzji o zakończeniu przyjaźni, a mimo to po kilku latach jej nie ma.

Z tym żalem łatwo coś zrobić, ponieważ koszt pierwszego kroku jest mały. Wystarczy jedna wiadomość. Blokuje nas zwykle nie brak czasu, tylko wstyd, że minęło tak długo. Tymczasem druga strona najczęściej czuje dokładnie to samo.

Pytanie na dziś: do kogo nie odezwano się od roku, chociaż ta osoba nadal jest dla ciebie ważna?

Dlaczego ludzie żałują, że odkładali życie na „później”?

W książce opisuję błąd, który popełniają szczególnie ludzie ambitni: budują życie w odwrotnej kolejności. Najpierw zajmują się światem wyników, czyli celami, pieniędzmi, statusem i tempem. Dopiero później, kiedy będzie czas, chcą zadbać o świat człowieka: relacje, sens i obecność. Tyle że to „później” najczęściej nigdy nie nadchodzi.

Dlaczego tak łatwo w to wpaść? Jednym z powodów jest to, jak przewidujemy własne emocje. Wilson i Gilbert opisali, że ludzie przeceniają, jak silnie i jak długo będą coś czuć po przyszłych wydarzeniach, również po osiągnięciu celu (Wilson i Gilbert, 2005). Wydaje nam się, że kolejny cel da trwałą satysfakcję. Natomiast w praktyce radość szybko blednie, a w miejscu celu pojawia się następny.

Sam to przeżyłem. Miałem wdzięczność klientów, uznanie bliskich i swobodę finansową, a mimo to coraz częściej pojawiało się pytanie: po co? Ambicja jest świetnym silnikiem, ale fatalnym kompasem. Pcha do przodu, jednak nie pyta o kierunek ani o cenę.

„Największą stratą nie jest to, czego nie osiągnąłeś. Największą stratą jest życie, w którym zabrakło ciebie samego.”Oskar Litwin, „Autentyczna Siła”

Ludzie żałują, że zabrakło im odwagi

Piąta lekcja łączy wszystkie poprzednie. Za życiem według cudzych oczekiwań, za odkładaną rozmową i za przyjaźnią, do której nikt się nie odezwał, zwykle stoi ta sama rzecz. To strach przed tym, co pomyślą inni, przed odrzuceniem albo przed tym, że coś pójdzie nie tak.

Strach przed oceną bywa mocno przesadzony. W badaniu Gilovicha i współpracowników z 2000 roku studenci w zawstydzającej koszulce szacowali, że zauważy ją około połowa osób w sali. W rzeczywistości zauważyła ją mniej więcej jedna czwarta (Gilovich i in., 2000). Więcej o tym mechanizmie piszę w tekście o tym, czym jest lęk przed oceną i jak z nim pracować.

Odwaga, o której mówią te żale, rzadko jest spektakularna. To zwykle jedna szczera rozmowa, jedno „nie” wobec kolejnego zobowiązania albo jedna decyzja, którą odkłada się od lat. Wymaga wyjścia poza to, co znane, dlatego warto rozumieć, jak działa strefa komfortu i dlaczego trzyma tak mocno.

Skoro wiemy, czego żałują ludzie, dlaczego nic nie zmieniamy?

Większość osób, które czytają ten tekst, zna te żale. Słyszało się o nich w podcaście, widziało się je w mediach społecznościowych, może nawet w podobnym tekście rok temu. A jednak w kalendarzu niewiele się zmienia.

To nie jest wada charakteru. Badania pokazują, że sama chęć to za mało. W metaanalizie Webba i Sheerana z 2006 roku średnio-duża zmiana intencji przekładała się tylko na małą lub średnią zmianę zachowania (Webb i Sheeran, 2006). Innymi słowy, można szczerze chcieć być bliżej rodziny i nadal wracać do domu po 21.

Właśnie o tej luce jest cała książka „Autentyczna Siła”. Wiedza o tym, co ważne, nie zmienia życia sama z siebie. Zmienia je dopiero decyzja przełożona na konkretny, mały ruch. Szerzej opisuję to w przewodniku o tym, jak zmienić swoje życie, gdy wiedza nie wystarcza. Jeśli chcesz zobaczyć, skąd bierze się ucieczka w przygotowania i odkładanie, przeczytaj pierwszy rozdział książki za darmo.

Jak nie żałować: 5 kroków na najbliższy tydzień

Poniższe kroki nie gwarantują życia bez żalu. Takiego nie ma. Pomagają jednak zauważyć, gdzie już teraz rozjeżdża się to, co robisz, z tym, co uważasz za ważne.

  1. Nazwij jedną rzecz, której nie chcesz żałować. Nie listę dziesięciu. Jedną: relacja z dzieckiem, zdrowie, praca, która jest twoja, a nie cudza.
  2. Sprawdź kalendarz. Zobacz, ile czasu w ostatnim tygodniu dostała ta rzecz. Najczęściej okazuje się, że bardzo mało.
  3. Zaplanuj jeden mały ruch. Na przykład jedną kolację bez telefonu albo jeden telefon do przyjaciela. Pomaga plan „jeśli–to”: „Jeśli jest czwartek, 19:00, to dzwonię do Marka”.
  4. Odpuść jedną rzecz, która jest dobra, ale nie najlepsza. W książce piszę, że odwagą jest rezygnowanie nie z tego, co złe, ale z tego, co dobre, a nie najważniejsze.
  5. Wróć do tego za tydzień. Zapisz, co się wydarzyło. Następnie wybierz kolejny mały ruch.

Ćwiczenie: w książce proponuję list do siebie, pisany odręcznie, przez co najmniej 20 minut bez przerwy. Usiądź z kartką i odpowiedz na jedno pytanie: co w moim życiu jest naprawdę ważne, a za mało w to inwestuję? Nie zatrzymuj się na pierwszej odpowiedzi, bo zwykle jest bezpieczna i poprawna. Zapytaj „dlaczego to jest dla mnie ważne?” jeszcze kilka razy i zapisuj, co się pojawia. Na koniec dopisz jedno zdanie: co zrobię w tym tygodniu, żeby za dziesięć lat tego nie żałować. Schowaj list i przeczytaj go za miesiąc.

Co możesz zrobić dziś, 1 listopada?

Wszystkich Świętych to dzień, w którym w Polsce wiele osób myśli o tych, których już nie ma. To dobry moment, żeby zapytać nie tylko o to, co po nas zostanie, ale też o to, jak chcemy żyć teraz. Żal z końca życia ma jedną zaletę: można go wykorzystać wcześniej, jako kompas.

W książce piszę, że przeszłość jest nauczycielem, a nie wyrokiem. Nie cofniesz czasu, ale masz wpływ na to, co zrobisz dziś. Dlatego zamiast wielkiego postanowienia wybierz jedną rozmowę albo jedną decyzję na ten tydzień. Więcej tekstów o tym, czym jest sukces i sens poza wynikami, znajdziesz w kategorii o sukcesie i sensie.

Ważne: ten tekst nie zastępuje pomocy specjalisty. Jeśli od dłuższego czasu czujesz się źle, porozmawiaj z psychologiem, psychoterapeutą lub lekarzem. W kryzysie zadzwoń pod 116 123 (telefon zaufania dla dorosłych) albo 112.

Najczęstsze pytania

Czego najczęściej żałują ludzie pod koniec życia?

Najczęściej powtarzają się dwa żale: że nie mieli odwagi żyć w zgodzie ze sobą, tylko według oczekiwań innych, oraz że za dużo pracowali, a za mało czasu spędzali z bliskimi. Rzadko ktoś żałuje, że osiągnął za mało.

Kim jest Bronnie Ware?

To autorka książki „Czego najbardziej żałują umierający”, która opisała rozmowy z osobami u kresu życia. Jej obserwacje to zapiski z praktyki, a nie badanie naukowe, ale bardzo wielu ludzi rozpoznaje się w nich.

Jak żyć, żeby niczego nie żałować?

Nie da się przeżyć życia bez żadnego żalu. Można natomiast regularnie sprawdzać, czy to, na co poświęcasz czas, jest zgodne z tym, co uważasz za ważne, i korygować kierunek małymi krokami, zanim minie kolejny rok.

Czy żal po czasie ma jakiś sens?

Żal sam w sobie nie zmienia przeszłości, a rozpamiętywanie potrafi blokować. Może jednak pokazać, na czym ci zależy, i stać się wskazówką do decyzji, które podejmujesz dziś.

Co jest najważniejsze w życiu według badań?

Harvard Study of Adult Development, prowadzone od 1938 roku, wskazuje, że jakość bliskich relacji silnie wiąże się ze zdrowiem i szczęściem w późniejszym życiu. To wnioski z badania obserwacyjnego, a nie dowód przyczynowy.

Oskar Litwin
Oskar Litwin · autor „Autentycznej Siły”

Przedsiębiorca i mentor sprzedaży. W wieku 19 lat wyjechał z długami do Anglii, a dziś pomaga ludziom przejść od „wiem” do „robię”. Na tym blogu pisze o mechanizmach, które trzymają nas w miejscu, i o tym, co z nimi zrobić.